Newsletter

Otrzymuj jako pierwszy informacje o nowościach i promocjach!

To pole jest wymagane
To pole jest wymagane

Nasz newsletter wysyłany jest zwykle raz na miesiąc.

16 schodów

Bartłomiej Siwiec

16 schodów
Dostępny
Dostępne mniej niż 10 sztuk.
Wysyłka w ciągu 3-4 dni roboczych.
35,99 zł

Zobacz dostępne formy płatności.
:

 
Product info / Cechy produktu
Rodzaj (nośnik) / Item type książka / book
Dział / Department Książki i czasopisma / Books and periodicals
Autor / Author Bartłomiej Siwiec
Tytuł / Title 16 schodów
Język / Language polski
Wydawca / Publisher Mamiko
Rok wydania / Year published 2018
   
Rodzaj oprawy / Cover type Miękka
Wymiary / Size 14.5x21.0
Liczba stron / Pages 144
Ciężar / Weight 0,1700 kg
   
ISBN 9788365795205 (9788365795205)
EAN/UPC 9788365795205
Stan produktu / Condition nowy / new - sprzedajemy wyłącznie nowe nieużywane produkty
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person
Bartłomiej Siwiec (ur. w 1975 r. w Bydgoszczy) – prozaik, poeta, dramatopisarz. Ukończył politologię ze specjalizacją dziennikarską na WSP w Bydgoszczy i studia podyplomowe z zakresu archiwistyki na UMK w Toruniu. Autor trzech powieści Zbrodnia, miłość, przeznaczenie, Autodestrukcja, Przypadek Pana Paradoksa, zbioru opowiadań Wszyscy byli umoczeni, dwóch zbiorów wierszy Instrukcja zabicia ptaka, Matka i róża i kilku dramatów 64 pozycje z życia szachisty, Wyszła z domu, Skóry, Anyżek.
Jego dramaty były nagradzane i wyróżniane przez Dom Literatury w Łodzi, Teatr Powszechny w Łodzi i jury XII Ogólnopolskiego Konkursu im. Stanisława Grochowiaka w Lesznie; znalazły się też trzykrotnie w półfinale Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, a miniatura Wpuszczony w maliny została wyróżniona w konkursie pamięci Jana Himilsbacha w Mińsku Mazowieckim. Jego książki były też dwukrotnie nominowane w konkursie na najlepszą Bydgoską Książkę Roku Strzała Łuczniczki.
Od 2013 r. felietonista Bydgoskiego Informatora Kulturalnego.
Bartłomiej Siwiec jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.


Spośród tych tysięcy popołudni i wieczorów, które się zlewają, tworząc jedną, przeraźliwie długą, podziurawioną niczym szwajcarski ser historię, które pewnie można by jakoś uporządkować, miesiące oznaczyć beczkami, a lata cysternami, wyróżniają się te spędzone z Ferdynandem, które można by połączyć w nowe ciągi beczek i cystern. Pamiętam jednak jeden tajemniczy wieczór, krótko po śmierci mego druha, gdy głęboko odczułem, że życie jest bez sensu. Stary Rynek pustoszał, siedziałem samotnie, dopijałem ostatnie piwo. Na dworze wciąż było ciepło. Zdarzało mi się, że czasami zamawiałem piwo z sokiem malinowym, pamiętając dawne zwyczaje mojej matki, która czasem, dla poprawienia humoru, sięgała po cukier. Na chwilę odszedłem do toalety i gdy wróciłem, zobaczyłem osę tańcującą na słomce. Wpadała do napoju, za chwilę się wydobywała, znów wpadała i tak dalej. Nie przerywałem jej. Nie rzuciłem koła ratunkowego, ale też nie pomogłem jej utonąć. Czekałam na finał. Była uparta, niezwykle waleczna, w słodkiej pułapce. W końcu jednak wydostała się na zewnątrz i po słomce pięła się ku górze. Potem spacerowała wycieńczona po krawędzi szkła.


Książka 16 schodów z wysyłką za granicę


Tagi produktowe