Newsletter

Otrzymuj jako pierwszy informacje o nowościach i promocjach!

To pole jest wymagane
To pole jest wymagane

Nasz newsletter wysyłany jest zwykle raz na miesiąc.

Niebieskie berety

Piotr Marczak

Niebieskie berety
Niedostepny
Ostatnio widziany
8.08.2016
€6,57

Zobacz dostępne formy płatności.
:

 
Product info / Cechy produktu
Rodzaj (nośnik) / Item type książka / book
Dział / Department Książki i czasopisma / Books and periodicals
Autor / Author Piotr Marczak
Tytuł / Title Niebieskie berety
Język / Language polski
Wydawca / Publisher Warszawska Firma Wydawnicza
Rok wydania / Year published 2012
   
Rodzaj oprawy / Cover type Miękka
Wymiary / Size 13.5x20.0
Liczba stron / Pages 164
Ciężar / Weight 0,2000 kg
   
Wydano / Published on 2.07.2012
ISBN 9788378051640 (9788378051640)
EAN/UPC 9788378051640
Stan produktu / Condition nowy / new - sprzedajemy wyłącznie nowe nieużywane produkty
Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person Osoba Odpowiedzialna / Responsible Person
Zdążyłem położyć się do łóżka – zasnąłem chyba natychmiast – gdy nagle poczułem wstrząs. Wydało mi się, że ziemia się zatrzęsła:
– Z wozu! – usłyszałem i za chwilę ktoś przechylił z impetem moje łóżko, tak że wylądowałem na podłodze. Zauważyłem, że z Witkiem stało się to samo. Nad nami stali Trampek i Długonos.
– Za trzy minuty meldujecie się na świetlicy u panów rezerwistów! Ale biegusiem! – piskliwy głosik Trampka i te dwa chomikowate ząbki do tej pory przyprawiają mnie o dreszcze, jak sobie je przypomnę. Otumanieni, wyrwani ze snu, nie wiedząc, co się stało, ubraliśmy się czym prędzej i pobiegliśmy na górę. Tam okazało się, że rozkręciła się niezła biba. Na złączonych stołach stały wódka i jakieś zakąski. Podobną scenkę widziałem kilka lat później w filmie Samowolka.
– No, ile tam zostało panom rezerwistom? – spytał Marcin grubasek.
Spojrzeliśmy na siebie, oczywiście nie mieliśmy pojęcia. Na unitarce uprzedzano nas, żeby znać liczbę swoich starych, reszta nie musiała nas obchodzić, niestety w 3kd panowały inne zwyczaje.
– Co?! Kurwa! Młody nie zna cyfry pana rezerwisty?! Gleba, młody – raz! Jedziesz dwadzieścia! (…)
Tresowali nas przez kilka godzin, a później musieliśmy jeszcze posprzątać świetlicę, butelki po winie i wódce. (…)
Dla nas to nie był jednak koniec „imprezy”. Na korytarzu jeszcze kilkakrotnie nas przeczołgali, kazali śpiewać piosenki, mówić jakieś durne wierszyki, a ja czułem, że długo tego nie wytrzymam. Nikt do tej pory tak mnie nie traktował. Przecież nic złego nie zrobiłem, więc dlaczego mam to znosić?


Książka Niebieskie berety z wysyłką za granicę


Tagi produktowe